INFORMACJE DLA RODZICÓW OCZEKUJĄCYCH DZIECKA Z ROZSZCZEPEM, PORADY NA TEMAT KARMIENIA:

 

Doświadczenia Anny Wiklik-Dudek (mamy Lenki):

"Wada ta jest coraz powszechniej wykrywana podczas rutynowego badania USG w połowie ciąży. Przyszli rodzice mają więc czas, aby się z tym faktem oswoić i jak najlepiej przygotować".

"Koniecznością jest zrobienie badań przesiewowych słuchu (dzięki Owsiakowi robi to większość szpitali położniczych)-"Program Powszechnych Przesiewowych Badań Słuchu u Noworodków", które to badania TRZEBA powtórzyć po około 2-3 miesiącach od porodu, co jest możliwe w szpitalach, biorących udział w akcji, pod warunkiem posiadania od lekarza pediatry z rejonu skierowania do Poradni AUDIOLOGICZNEJ. Wizytę umawia się z wyprzedzeniem około 2 miesięcznym i trzeba zarezerwować na nią co najmniej pół dnia".

Karmienie:

"Dziecko z rozszczepem samej wargi, może być karmione piersią bez większych przeszkód. Jedynie w przypadku bardzo małego biustu karmiącej może wystąpić konieczność "przytkania" palcem rozszczepu, tak aby dziecko nie wciągało powietrza. W przypadku rozszczepu wargi i wyrostka zębodołowego, karmienie piersią jest możliwe, lecz może wymagać od matki większych prób w celu znalezienia odpowiedniej pozycji przy karmieniu, tak aby dziecko miało możliwość zassania piersi (czyli rozszczep wargi i ubytek w wyrostku zębodołowym musi być "zatkany" piersią lub przysłonięty palcem). W przypadku rozszczepu wargi, wyrostka zębodołowego i podniebienia miękkiego (taki rozszczep ma nasza Lenka) karmienie piersią graniczy z cudem. Tzn. może istnieje ktoś komu się udało, ale nie znalazłam na ten temat żadnego potwierdzenia pochodzącego bezpośrednio od matki karmiącej. Znalazłam za to zapewnienie na stronie Komitetu Upowszechniania Karmienia Piersią, że jest to możliwe, aczkolwiek ani doświadczony doradca laktacyjny ani prof. Dudkiewicz znająca ten temat od podszewki tego nie potwierdzały. W przypadku rozszczepu podniebienia twardego i miękkiego, karmienie piersią nie jest możliwe. Słyszałam, że zdarzają się rozszczepy podniebienia twardego "zamaskowane" przez śluzówkę jamy ustnej. Co wtedy? Nie wiem. Może ktoś inny ma jakieś doświadczenia.

Podsumowując powyższe: jeżeli można karmić piersią sprawa jest prosta (przynajmniej teoretycznie) aczkolwiek należy liczyć się ze standardowymi problemami matki karmiącej noworodka, ale na ten temat mnóstwo cennych rad można znaleźć w typowej prasie i w poradniach laktacyjnych. Co jeśli wiemy, że dziecko raczej nie będzie mogło wytworzyć odpowiedniego ciśnienia w buzi lub pracować poprawnie językiem? Pozostają butelki".

Do góry